Młodzieżowy Telefon Zaufania

t22 635 93 92

Każdy piątek, 16.00-20.00

Zwalniam się z WDŻ

 
Data wydarzenia: 
piątek, Wrzesień 1, 2017 -
12:45 do 13:45

1 września, przy metro Centrum, odbyła się nasza akcja pt. „Zwalniam się z WDŻ”, której celem było uświadomienie społeczeństwa o tym, co znalazło się w nowej podstawie programowej oraz rozbudzenie dyskusji o tym, co właściwie powinno się w niej znaleźć. 

Dzięki Wam akcja zakończyła się sukcesem. Dostaliśmy od Was mnóstwo komentarzy, rozbudziła się medialna wrzawa, a na samej akcji ulicznej licznie wsparliście i wsparłyście nas swoimi propozycjami haseł i tematów, o których na zajęciach szkolnej edukacji seksualnej powinno się mówić. Bardzo cieszy nas to, że większość z tych haseł stanowiły wypowiedzi młodzieży w wieku szkolnym. Dzięki temu wiemy już, czego społeczeństwo, a w szczególności właśnie młodzież, oczekuje od takich zajęć, a na co rząd zamyka oczy i uszy. Podsumujmy więc sobie wyniki naszego „protestu”.

Po pierwsze: ANTYKONCEPCJA. To hasło pojawiało się na Waszych kartkach najczęściej. Młodzież na zajęciach chciałaby się dowiedzieć w jaki sposób uprawiać bezpieczniejszy seks, jak zabezpieczyć się przed infekcjami przenoszonymi drogą płciową, jakie obecnie metody antykoncepcji są dostępne i jakie będą dla nich najlepsze. A co na to nowa podstawa? Uczeń/uczennica ma potrafić „oddzielić metody rozpoznawania płodności znane jako naturalne planowanie rodziny (NPR) od antykoncepcji, środków poronnych, aborcji i sterylizacji”, (s.23). W nowej podstawie programowej antykoncepcja porównana jest więc z aborcją i sterylizacją. Nie ma w niej ani słowa o prezerwatywach, o tym, że można je kupić nie mając skończonych 18 lat, nie wspominając już o pokazaniu jak prawidłowo je założyć. Jakie będą tego konsekwencje? W młodzieży wzbudzi to tylko strach (i właśnie to jest chyba celem Ministerstwa Edukacji), a ta w obliczu strachu albo będzie odsuwała go od siebie, albo będzie go bardzo mocno przeżywać. I znów będziemy mieć sytuację, gdzie część młodzieży w ogóle nie myśli o zabezpieczaniu się, odsuwając ten problem od siebie; a część, w strachu i obawie przed konsekwencjami współżycia, będzie zabezpieczać się za bardzo – np. zakładając dwie prezerwatywy na raz lub wypłukując spermę z pochwy gorącą wodą, możliwe nawet, że z dodatkiem niebezpiecznych substancji, w nadziei, że w ten sposób plemniki ulegną zniszczeniu. Tych przykładów nie bierzemy z powietrza. To wszystko są realne sytuację, z którymi spotykamy się często na naszym forum lub podczas odbierania telefonu zaufania. Jako osoby pracujące REALNIE z młodzieżą wiemy, jak radzi sobie ona w obliczu dezinformacji na tak ważny dla nich temat jak antykoncepcja. W przeciwieństwie do Ministerstwa Edukacji, któremu wydaje się, że temat można zamieść pod dywan.

Tak jak i temat oraz hasło numer dwa, które wybrzmiało podczas akcji: TOLERANCJA. W nowej podstawie programowej to słowo nie pada ani razu. A na Waszych kartkach, zaraz po antykoncepcji, wybrzmiewało najczęściej, razem z szacunkiem dla różnorodności, szczególnie w odniesieniu do orientacji psychoseksualnych. „Walka z homo i transfobią” – tak brzmiało jedno z głównych haseł, które pisaliście i pisałyście. Młodzi ludzie są już świadomi tego, że społeczeństwo nie składa się wyłącznie z osób heteroseksualnych oraz z tego, że płeć biologiczna nie zawsze determinuje nasz pogląd na siebie. W przeciwieństwie do MEN, które wciąż uważa, że dopuszczalne są tylko dwie tożsamości, męska i kobieca, a jedynym słusznym modelem funkcjonowania w społeczeństwie jest rodzina, oczywiście zbudowana przez mężczyznę i kobietę orientacji heteroseksualnej. Konsekwencje przekazywania młodzieży takich informacji mogą być fatalne – homofobia i transfobia będą się pogłębiać będzie dochodziło do aktów przemocy wobec osób nieheteroseksualnych, a młodzież LGBT, która nie będzie słyszała nic afirmującego na swój temat będzie cześciej borykała się z depresją, obniżoną samooceną i będzie częściej próbowała targnąć się na swoje życie.

Młodzi ludzie nie dowiedzą się nawet tego, że sam seks jest okej. Możliwe nawet, że samo słowo „seks” na zajęciach nie padnie ani razu (kilka haseł z Waszych kartek brzmiało: „Żeby nauczyciel nie bał się wymawiać słowa SEX)”. Dowiedzą się za to, że seks jest dobry tylko w małżeństwie i tylko w celu prokreacji.  A tak bardzo są spragnieni dowiedzieć się, o co z tym seksem właściwie chodzi. Hasło SEKSUALNOŚĆ jest bowiem na trzecim miejscu tematów najczęściej pojawiających się podczas akcji. Młodzież chce uczyć się o swojej fizjologii oraz o swoich prawach.

Obok hasła „seksualność” bardzo często pojawiało się zdanie „Jak odmówić seksu”. Niestety z zajęć WDŻ nie dowiedzą się, że istnieje coś takiego jak asertywność seksualna, że współżycia można odmówić i jak to właściwie zrobić. Nie dowiedzą się o swoich prawach, o tym czym jest przemoc seksualna i jak się przed nią bronić. Nie będą wiedzieli jak dbać o zdrowie intymne, kim jest ginekolog i urolog, i kiedy do takiego lekarza należy się udać. Nie pojawią się też takie tematy jak masturbacja czy pornografia. A przecież to tematy najbardziej istotne! Jednak nie dla MEN, które czas lekcyjny woli poświęcić na naukę zasad sevoir vivre i tego, jak składać życzenia z okazji Dnia Matki, Babci, Dziadka itd.

Akcja „Zwalniam się z WDŻ” pokazała nam, że wnioski, które wyciągnęliśmy z nowej podstawy programowej i które przedstawiliśmy w swoim oficjalnym stanowisku oraz w licznych wypowiedziach dla mediów, są realne i odpowiadają rzeczywistości. Uświadczyło nas to w przekonaniu, że nowa podstawa programowa nie odpowiada na realne potrzeby młodzieży, a może wytworzyć jedynie jeszcze większy chaos, strach i dezinformację w głowach młodych ludzi - ludzi, którzy seksem i seksualnością się interesują i to się nie zmieni, niezależnie od tego, co sądzi na ten temat Ministerstwo Edukacji.

Żywimy ogromną nadzieję, że pedagodzy i pedagożki prowadzący_e zajęcia „Wychowania do życia w rodzinie” wezmą pod uwagę wnioski płynące z naszej akcji. Mamy nadzieję, że zgodnie z tym, co pisali_ły nam w swoich komentarzach, nie będą się trzymać nowej podstawy programowej, realizując materiał jaki uważają za słuszny i potrzebny młodym ludziom. 

Nasze oficjalne stanowisko w sprawie nowej podstawy programowej można przeczytać tutaj:
http://www.ponton.org.pl/pl/strona/stanowisko-grupy-edukatorow-seksualny...

 

 

Klaudia Kolman 

 

 

O naszej akcji możecie przeczytać również tutaj: Gazeta Wyborcza - Czego szkoła PiS nie mówi uczniom o seksie 

JAK UZYSKAĆ POMOC OD EDUKATOREK/-ÓW PONTONU?

NAJNOWSZE TEMATY NA FORUM

Nasi grantodawcy

X