Młodzieżowy Telefon Zaufania

t22 635 93 92

Każdy piątek, 16.00-20.00

Potrzeby seksualne w okresie dorastania

 
Ten artykuł dotyczy: 

W okresie dorastania zmienia się nie tylko nasze ciało, ale pojawiają się też nowe potrzeby czy zadania. Niezależnie od płci chcemy wyrażać siebie, szukamy wyzwań, aktywności, w jakich możemy się spełniać. Zaczynamy odczuwać potrzeby seksualne. Zarówno budzenie się popędu, jak i sytuacje, w jakich ma to miejsce, są nowe, więc możemy się zastanawiać, czy zarówno potrzeby, jak i sposób ich zaspokojenia, są właściwe? Zgodne z przekazanymi wartościami? Np. masturbacja – czy jest akceptowalna, bezpieczna i zdrowa? Albo czy normalne są pierwsze kontakty o charakterze homoseksualnym, podjęcie współżycia przed zawarciem małżeństwa, czy to, że pojawiają się fantazje seksualne? Dojrzewanie to czas, w którym nie tylko próbuje się odkryć własną seksualność, ale także zaspokoić ciekawość.


Popęd - co to takiego?

Jeśli odczuwasz pragnienie albo głód, to chcesz jak najszybciej zaspokoić tę potrzebę. Podobnie jest z popędem seksualnym. Każdy z nas chce mieć udane relacje z innymi ludźmi, chce czuć się potrzebny, chce zarówno kochać, jak i być kochanym/kochaną, zrozumiany/zrozumianą. Dąży do bliskości i fizycznej i psychicznej.

Popęd seksualny pojawia się w różnym wieku. Widoczny wzrost zainteresowania seksem pojawia się zarówno u dziewczyn, jak i chłopców po 12. roku życia. U dziewczyn zainteresowanie sferą seksualną często zbiega się z pierwszą miesiączką, ale może pojawić się nieco wcześniej. Zupełnie normalne są fantazje erotyczne czy masturbacja. Mogą fascynować nas aktorzy/aktorki, piosenkarze/piosenkarki, ale także fikcyjne postaci np. z filmu, czy też osoby z najbliższego otoczenia. U obu płci pojawia się potrzeba zawierania pierwszych związków, ale także zauroczenia czy pierwsze miłości platoniczne.


Tak działa biologia

U chłopców pojawiają się niekontrolowane erekcje. Pobudzająco może działać nie tylko widok nagiego ciała (kobiety i mężczyzny), ale także filmy czy melodie. Wzwód może wystąpić w sytuacjach, które nie mają nic wspólnego ze sferą seksu, np. podczas ćwiczeń gimnastycznych czy w chwilach wystąpienia silnych emocji. Taka pobudliwość nie trwa jednak długo, po kilku latach ulega osłabieniu. Wyraźnie podniecenie pojawia się tylko w sytuacjach, gdy docierają bodźce erotyczne.

Na poziomie biologicznym można powiedzieć, że popęd seksualny służy przedłużeniu gatunku. Jego następstwem jest napięcie seksualne. Pojawia się ono, gdy czujemy chęć zbliżenia z drugą osobą i dążymy do jego zrealizowania. W czasie pieszczot, stosunku czy masturbacji narasta podniecenie, które może prowadzić do orgazmu (inaczej szczytowania). Potem odczuwamy spokój i zadowolenie. Nie zawsze jednak musimy dążyć do orgazmu. Czasami chcemy się po prostu poprzytulać czy dopieścić, pobyć z drugą osobą.

Mówi się często o tym, że miłość i fascynacja są siłą napędową. Chcemy zaspokoić swój popęd seksualny i mamy do tego prawo niezależnie od orientacji seksualnej, wieku, sprawności fizycznej.


W związkach i w społeczeństwie

Trzeba pamiętać o tym, że popęd seksualny nie ma nic wspólnego z tzw. „dowodem miłości”. Jeśli ktokolwiek mimo naszych obaw i niechęci żąda go, albo mówi, że zbliżenie jest konieczne, bo „musi się rozładować” to okazuje nam brak szacunku. Nie szanuje naszych uczuć i nas jako osoby. Partner/partnerka nie służą do rozładowania napięcia! Kontakty seksualne tylko wtedy są przyjemne, kiedy obie strony mają na to ochotę i nikt nikogo nie zmusza.

Ponieważ żyjemy w społeczeństwie, życie ludzkie jest regulowane przez system norm i obyczajów, które możemy przyjąć, albo odrzucić. Dokonanie takiego wyboru powinno być świadome. Normy i prawo porządkują rzeczywistość, w której żyjemy. Czasami mogą pojawiać się konflikty na tle tego, co my czujemy, a tym, co w sprawach seksualności dyktuje nam społeczeństwo. Dokonywanie wyborów wcale nie jest łatwe. Możemy czuć się winni, nieszczęśliwi, niezrozumiani. Dzieje się tak, gdy to, czego nas uczono, co przekazywano w domu lub w szkole, o czym rozmawialiśmy ze znajomymi, jest sprzeczne z tym, czego pragniemy. Np. masturbacja nadal jest potępiana przez Kościół katolicki i określana przez jego reprezentantów jako „samogwałt”. W nauce jest dziś uznawana jako naturalny sposób poznawania swojego ciała i zaspokajania swoich potrzeb. Każdy sam musi wyrobić sobie własną opinię.


Pułapka stereotypów

Mówi się, że chłopcy dążą do rozładowania popędu seksualnego, a dziewczyny kochają platonicznie, są uczuciowe i spokojne, nie dążą do zaspokojenia fizycznego. To zbytnie uproszczenie. Ludzie są różnorodni. Uczuciowość i wrażliwość nie wyklucza zaspokojenia popędu płciowego. Jego poziom jest regulowany przez hormony, a napięcie seksualne może mieć różny poziom i nie zależy od płci. Jeżeli nie odczuwamy go w ogóle, to też nic złego się nie dzieje. Nie patrzmy zbyt krytycznie na swoje potrzeby seksualne lub ich brak – każdy jest indywidualnością.


Anna Werenc

Korekta: Paulina Wawrzyńczyk

JAK UZYSKAĆ POMOC OD EDUKATOREK/-ÓW PONTONU?

NAJNOWSZE TEMATY NA FORUM

Nasi grantodawcy

X