Młodzieżowy Telefon Zaufania

t22 635 93 92

Każdy piątek, 16.00-20.00

Małe doświadczenie

4 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
qwerty1994
Małe doświadczenie

Cześć,

Piszę do Was, by podzielić się problemem, który prawdopodobnie różni się trochę od tych z jakimi najczęściej piszą do Was młodzi ludzie.
Jestem 23-letnim facetem i nie miałem jeszcze kontaktu seksualnego. Nie byłem też nigdy w stałym związku. Od początku okresu dojrzewania byłem z góry odrzucany przez dziewczyny. Nie grzeszyłem specjalnie inteligencją emocjonalną.
Często jest tak, że przyczyną znalezienia się w takiej sytuacji jak ja, jest osamotnienie, brak życia towarzyskiego, konserwatywne poglądy/rodzina, lub wybitna nieatrakcyjność fizyczna. Natomiast jeśli chodzi o mnie, jest zupełnie inaczej.
Jestem towarzyskim studentem ostatniego roku na uczelni technicznej. Mam dużo znajomych z różnych środowisk i generalnie jestem osobą lubianą. Ludzie często obdarzają mnie dużym zaufaniem i cenią mnie sobie jako uczciwego człowieka. Często wychodzę z domu na różne imprezy, latem jeżdżę na obozy studenckie. Mam liberalne poglądy, podobnie jak moi rodzice. Z wyglądu jestem przeciętny i staram się wyglądać dobrze. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że jestem dosyć nieśmiały i bardzo mało pewny siebie, zwłaszcza w kontaktach z dziewczynami. Prawdopodobnie jest to związane z tym, że w podstawówce i gimnazjum byłem ofiarą przemocy psychicznej. Nie działo się nic szczególnie złego, ale ciążyła na mnie presja i dokuczanie ze strony niektórych grup rówieśników. Spowodowało to ograniczenie mojego zaufania do ludzi i mimo tego, że chętnie poznaję nowe osoby i to z własnej inicjatywy, to często w gronie nowo poznanych osób mało się odzywam, siedzę cicho i czekam aż ktoś inny wykona krok w moją stronę, mimo że mam sporo zainteresowań i wyrobione zdanie w większości tematów. Jestem mało spontaniczny i mało asertywny. Mam opory przed bezpośrednią konfrontacją. W dodatku jestem wychowany tak, aby nie wchodzić ludziom na głowę. Często nie potrafię wrzucić na luz i np. zagadać do jakiejś dziewczyny na imprezie i prowadzić swobodną, ciekawą rozmowę. Pomocny jest alkohol, ale wiem że nie jest to słuszne rozwiązanie. Obawiam się, że jestem dla dziewczyn mało interesującym chłopakiem, który nie stanowi żadnego wyzwania, i który nie jest atrakcyjny seksualnie. Z jednej strony, duża ilość znajomych powinna grać na moją korzyść, jednak na ogół w środowisku w jakim się znajduję rzadko zdarzają się okazje na nowe związki.
Mam swoje wymagania, ale nie jestem jakoś szczególnie wybredny. Tak jak wspomniałem wcześniej, studiuję na uczelni technicznej, ale większość studentów na moim roku stanowią dziewczyny. Zdecydowana większość z nich jest od kilku lat w stałych związkach.
Moje doświadczenie na szczęście nie jest zupełnie zerowe. Przed maturą poznałem fajną dziewczynę na imprezie, ale zaprzepaściłem szansę na związek przez własną niedojrzałość. Natomiast na 2. roku studiów zostałem bardzo skrzywdzony przez dziewczynę, która zerwała ze mną po dwóch miesiącach jedynie z tego powodu, że nie pociągałem jej fizycznie. Przeraża mnie często myśl, że zdecydowana większość moich rówieśników, w przeciwieństwie do mnie, ma pierwszy poważny związek i seks za sobą już od dobrych paru lat.
Gdyby zdarzyła mi się okazja na przygodny seks, w zasadzie nie wiedziałbym do końca co mam robić i wzbudziłbym w najlepszym razie zdziwienie. Właściwie to miałem już ze dwa razy taką sytuację. Poza całowaniem się, jestem nieobyty i przyblokowany. Nie sądzę by miało to znaczenie, gdybym znalazł kochającą i inteligentną partnerkę, ale tak na co dzień czuję się z tym dosyć niekomfortowo. Czytałem, że wszelkie związki i pierwsze podejścia w okresie dojrzewania stanowią naturalne przygotowanie do odnajdywania się w związkach w życiu dorosłym. Obawiam się, że prawdziwe problemy dopiero przede mną. Mam na myśli, że kiedy już znajdę jakąś partnerkę, nie będę potrafił poradzić sobie w typowych dla związku trudnościach, ze względu na niemal całkowity brak doświadczenia.
Nie stanowi dla mnie problemu odnajdywanie się w większości codziennych sytuacji. Potrafię znaleźć sobie przyjaciół i pracę. Chodzę wysoko w górach, jeżdżę autem w długie trasy, a nawet uczestniczę w manifestacjach, podczas gdy równocześnie w tak powszechnych, zwyczajnych i elementarnych kwestiach jak związki i seks jestem zielony i wycofany. Mam silną motywację by to zmienić. Korzystam od paru lat z portali i aplikacji randkowych – póki co raczej bezowocnie.
Współcześnie można znaleźć mnóstwo literatury i artykułów na temat związków i seksu. Mówi się nawet o przypadkach współżycia dzieci już w podstawówce. Natomiast praktycznie nie jest w ogóle poruszany temat przeciwny, czyli PÓŹNEJ inicjacji seksualnej. Z góry zakłada się, że każdy w wieku 20+ uprawia seks i jest to taka sama czynność jak bieganie. Dla mnie seks jest wyrazem ekstremalnej bliskości. Boję się tego, a równocześnie jest to moje największe marzenie.
Czy wyjątkowo późne rozpoczęcie współżycia może mieć wpływ na jakość życia seksualnego?
Co powinienem zrobić, aby wyeliminować ze swojego życia samotność, stworzyć zdrowy związek i zacząć normalne życie seksualne?
Rozważam rozmowę z psychologiem.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź kogoś z wolontariuszy.

moisissure
Obrazek użytkownika moisissure
qwerty1994,
to o czym piszesz to bardzo ważny i rzeczywiście rzadziej niż seks nastolatków poruszany problem. Cieszymy się bardzo, że zdecydowałeś się napisać o swoich obawach i lękach związanych z tym, że nie masz partnerki. Przede wszystkim pamiętaj o tym, że nie ma "odpowiedniego" wieku do rozpoczęcia współżycia seksualnego. Oczywiście tak jak napisałeś, każde doświadczenie w życiu sprawia że potem może nam być łatwiej w jakiejś sytuacji, ale pamiętaj też, że każda partnerka jest inna i to że zrobiłeś coś z jedną osobą nie oznacza że z drugą będzie tak samo. Nigdy też nie jest za późno na zdobywanie doświadczeń. Ważne jest to, co piszesz o swoim podejściu - dla Ciebie seks wiąże się z emocjami i jest to bardzo dojrzałe. Wspomniałeś o tym, że rozważasz wizytę u psychologa. To wydaje się bardzo dobrym pomysłem, choćby po to, żeby przegadać swoje lęki, ale też wzmocnić to o czym pisałeś - Twoją otwartość na innych ludzi. Gotowość do mówienia o jakimś problemie jest pierwszym krokiem do zmiany. Trzymamy kciuki za Ciebie i życzymy powodzenia!

Agata - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny.

jiustice1
Super wpis! Bardzo osobisty i

Super wpis! Bardzo osobisty i pięknie napisany, aż się miło czyta. Uwierz mi, że dzieki Twojej wrażliwości będziesz wspanialym partnerem ale i kochankiem :) a pewnie gdy poznasz moc i magie seksu bedzie z Ciebie niezły ogier :) gdybys chcial nauczyc sie czegos i zdobyc troche doswiadczenia - dziewczyny z goldbikiniclub moga byc dobrym rozwiazaniem.

bielku11
Jeżeli potrzebujesz poczuc

Jeżeli potrzebujesz poczuc sie pewniej w tych sprawach i nabrac doswiadczenia, w lepszyej relacji niz pojscie do prostytutki to polecam wejsc na strone goldbikiniclub.com

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

JAK UZYSKAĆ POMOC OD EDUKATOREK/-ÓW PONTONU?

NAJNOWSZE TEMATY NA FORUM

Nasi grantodawcy

X