Młodzieżowy Telefon Zaufania

t22 635 93 92

Każdy piątek, 16.00-20.00

Kryzys w związku .

23 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Olunia18
Kryzys w związku .

Jestem, a właściwie byłam w związku z drugą dziewczyną, tak jakoś wyszło, najpierw przyjaźniłyśmy się bardzo w podstawówce, a potem doszło do intymnych sytuacji, nigdy nie przypuszczałam że będzie mi tak zależeć, ale nastąpiło coś, co nie powinno, w trakcie orgazmu dostałam okres i zobaczyłam na jej twarzy grymas obrzydzenia. Od tej chwili do zbliżeń nie doszło, a ona postawiła mi taki warunek że sama nie wiem, miotam się. To zdarzyło się kilka miesięcy temu, ale nie mogę zapomnieć, ona chyba też nie.

Marta Zielińska
Obrazek użytkownika Marta Zielińska
Witaj,

Witaj,

niestety nie do końca rozumiem opisaną przez Ciebie sytuację i warunek, o którym jest tutaj mowa. Okres to całkowicie naturalna i sprawa i taka sytuacja może wydarzyć się każdemu. To bardzo przykre, że spotkałaś się z taką reakcją ze strony drugiej osoby.

pozdrawiam,

Marta - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny.

Olunia18
Kryzys w związku.

Witaj - wiele rzeczy robimy które są "naturalną sprawą" ale przenigdy bardzo nie zrobiłybyśmy tego w obecności drugiej osoby, szczególne bardzo bliskiej. Warunek jaki mi postawiła moja dziewczyna jest formą poświęcenia, -mamy się wyzbyć miesiączki raz na zawsze. Ja mam bardzo obfitą i bolesną, byłam u ginekologów - niejednego i otrzymywałam doraźną pomoc.Niestety wkładka powodowała taki dyskomfort, bolesne skurcze że musiałam usunąć. I to tyle.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
Witaj,

Witaj,

po pierwsze, tak jak napisała Marta- nie ma nic dziwnego, ani nienormalnego w tym, że ktoś podczas stosunku dostaje okresu. Z racji, że jestesteście w związku jednopłciowym tym bardziej nie powinno być to szokiem dla Twojej partnerki, jednak rozumiem, że przeżyła ona jakąś traumę z tym związaną. 

Miesiączka jest oznaką zdrowo i dobrze funkcjonującego organizmu. "Pozbycie" się jej raz na zawsze jest niemożliwe. Owszem stosuje się wkładki wewnątrzmaciczne, ale są one po to, aby działały antykoncepcyjnie. W waszym przypadku takie działanie nie jest konieczne. A skutkiem ubocznym w przypadku wkładek hormonalnych jest zanik miesiączki. Jednak nie trzeba chyba tłumaczyć, że jest to obciążające dla organizmu. Przy tego typu antykoncpecji, konieczne są wizyty u gienekologa, sprawdzanie czy wszystko z wkłądką jest ok, czy się nie przemieściła, wypadła. Badania krwi, krzepliwość, badania poziomu hormów, wątroby. 

Przechądząc do najważniejszego. To co zrobiła Twoja partnerka było złe. Nie miała ona prawa stawiać Ci warunków, a już komplemtym nieporozumieniem jest żądanie od drugiej strony aby narażała ona swoje zdrowie. (napisałaś, że źle się czułaś po wkładce). W dobrym związku nie ma czegoś takiego jak poświęcenie czy warunki. Jest za to rozmowa, zrozumienie, empatia, wyrozumiałość i troska o drugą osobę. Stawiając Ci warunek ("pozbycie się"miesiączki) twoja dziewczyna nie kierowała się żadną z tych przesłanek. Może warto się zastanowić, czy jest to związek, na którym rzeczywiście Ci zależy i czy jest w nim miejsce na Ciebie (razem z Twoim ciałem i miesiączką). Jeśli jednak dalej będziecie próbowały zbudować waszą relację, warto abyście pamiętały, że ważny jest szacunek do siebie przede wszystkim, ale też do partnera i nie można się na kogoś obrażać, czy złościć z racji jego fizjologii.

Nie do końca rozumiem czego oczekujesz od naszej porady, gdyż nie padło żadne konkretne pytanie, ale mam nadzieję, że udało mi się chociaż trochę Ci pomóc. 

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Hej-witaj.

Właściwie to już to pytanie zadałam w wątku "antykoncepcja"ale trochę je rozwinę. Moja partnerka proponuje, żebyśmy się całkiem "wyczyściły" (nie lubię tego określenia, ale chyba nie ma lepszego) Chce mianowicie byśmy się pozbyły macicy i ew. pochwy. Przedstawia mi różne opracowania naukowe, z których wyczytałam, że histerektomia wykonana w wieku, kiedy jeszcze funkcjonuje grasica jest korzystna dla organizmu, że adoptuje się on w pełni, że poprawia się kondycja fizyczna i psychiczna, znika trądzik i że poddają się takim zabiegom sportsmenki. Znikają też problemy z tarczycą, a ja je mam, nie mówiąc już o tym że sie ma spokój z miesiączką. Oczywiście coś za coś, nie będzie się miało potomstwa, ale w naszym związku to nie grozi, najwyżej adopcja. Uświadamia mi też moja Luba, że po usunięciu samej macicy często następuje wypadanie pochwy, więc lepiej ją tęż usunąć. Podobno nawet zabieg jest wtedy łatwiejszy. No i odpada groźba raka tych "rzeczy"i w ogóle jest ponoć lepiej, ale się boje i już.

Chcę być wreszcie czysta!

Marta Zielińska
Obrazek użytkownika Marta Zielińska
Olunia18,

Olunia18,

prawdopodobnie jesteś jeszcze bardzo młoda, a decyzje, które w ogóle rozważasz są nieodwracalne w żaden sposób. Nie chcę, żebyś źle mnie odebrała, bo rozumiem Cię, ale czasem w życiu jest tak, że coś, co wydaje nam się najważniejsze i wieczne (np. Twoja relacja z partnerką), po jakimś czasie jednak przestaje istnieć, a my żyjemy dalej i układamy sobie życie na nowo, choć z początku nie byliśmy sobie w stanie tego nawet wyobrazić. A takich decyzji nie wolno podejmować pod presją czy wpływem kogokolwiek. Tym bardziej, że jak napisałam są nieodwracalne. Zastanów się nad konsultacją psychologiczną - szczera rozmowa z fachowcem może być dla Ciebie nieocenioną pomocą w tej sytuacji.

Marta - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny.

Olunia18
Hej

Ja wiem, że masz rację i że mi dobrze życzysz. Tylko że ktoś bliski oczekuje poświęcenia i sama na poświęcenie jest gotowa. Taka jest właśnie istota poświęcenia, że jest trudno mu sprostać, że trudno się zdecydować i że to jest właśnie świadectwo miłości. Ja nie jestem już taka młoda, skończyłam osiemnaście lat i się martwię że już na zabieg mogę być za stara. Wiem że dziewczęta po wyczyszczeniu są szczęśliwe, bo moja Luba czyta mi różne wpisy na forach o tej tematyce. Nie mam żadnego argumentu, żeby się sprzeciwić.

Chcę być wreszcie czysta!

Marta Zielińska
Obrazek użytkownika Marta Zielińska
piszesz o "wyczyszczeniu",

piszesz o "wyczyszczeniu", jakby kobiecy organizm był czymś brudnym, a to kompletna nieprawda. Miłość nie wymaga od nikogo poświęcenia ani udowadniania. To coś wyjątkowego, co łączy dwie osoby i sprawia, że chcą się wzajemnie uszczęśliwiać i ułatwiać sobie wzajemnie życie, a nie stawiać wymagania i rzucać kłody pod nogi. Wydaje mi się, że Wasza relacja nie jest w pełni zdrowa, skoro dochodzi do czegoś takiego i naprawdę polecam Ci zasięgnąć rady psychologa. Niczego nie stracisz, a może uda Ci się spojrzeć na sprawę inaczej.

Marta - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny.

Olunia18
"wyczyszczenie"- to kalka z angielskiego.

Mnie też to określenie się nie podoba, ale to kalka z angielskiego i określa kilka zabiegów razem - histerektomię, mastektomię, waginektomię itd. Przykładem jest Angelina Jolie, która się właśnie "wyczyściła". Może to się wzięło ze starodawnego przeświadczenia,że miesiączkująca kobieta jest "nieczysta"- nie wiem, ale ten rodzaj zabiegów robi się coraz popularniejszy. Może i należy iść do psychologa, bo to się przeradza u mnie w lekką obsesję, czuję coraz większą wewnętrzną potrzebę by się zgodzić. Nie jesteśmy już formalnie razem, spotykamy się jeszcze, ale bardzo bym chciała żeby było jak przedtem.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
Zabiegi o których piszesz,

Zabiegi o których piszesz, wykonuje się prewencyjnie po przeprowadzeniu badań genetycznych, gdzie istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo wystapienia nowotworu. W sytuacji którą opisujesz, nie uzyskasz takich świadczeń od żadnego lekarza, gdyż jest to nielegalne. Istnieje przepis w kodeksie karnym:

Polskie prawo (art. 156 §1 kk.) stwierdza, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.Stąd kastracja i sterylizacja są zabiegami dozwolonymi w Polsce tylko w niektórych przypadkach i ze wskazań medycznych, jak:

 

Ty i twoja partnerka mylicie pojęcia. Nikt na świecie nie robi takich zabiegów bez wskazania medycznego. 

Nie można się na własne życzenia pozabwić jakiegoś oragnu. 

A już kompletnie abstrachując, wycięcie macicy, nie jest wcale bezproblemowe. Jest to bardzo cięzki zabieg, który ma bardzo dużo skutków obocznych. M. in. wystąpiłaby menopauza i całkowite zaburzenia hormonalne, co w młodym wieku przyspożyłoby wiele nieprzyjemności. 

Tak jak koleżnaka wyżej pisała, serdecznie zachęcam do wizyty u psychologa. 

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Zaburzenia hormonalne.

Otóż tyle to i ja wiem że macica nie wytwarza hormonów tylko jajniki i jajników nie wolno usuwać. Żadna menopauza po usunięciu samej macicy nie grozi. Na Słowacji, na Ukrainie lub w Estonii takie zabiegi wykonuje się bez pytania. Chcesz to podam Ci linki. Ostatnio takim zabiegom poddała się rumuńska tenisistka Simona Halep.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
Skoro, żadne argumenty do

Czego od nas oczekujesz?

 

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Więcej informacji.

Ja przedstawiłam to czego się sama dowiedziałam, a czego wcale nie jestem do końca pewna. Tyle jeszcze bym się chciała dowiedzieć, ale nie stereotypów w rodzaju-"zastanów się, to jest poważna decyzja," itp. Przeczytałam np. gdzieś
że już w starożytnym Egipcie młodziutkie dziewczęta, które miały służyć w świątyni poddawane były rytualnemu "czyszczeniu" Po którym nie miesiączkowały. Były kapłankami i miały być czyste. Nie mogę już na to forum trafić. Jest tyle sprzecznych informacji na temat histerektomi, tyle różnych opinii i dlatego trafiłam do Was.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
My przedstawiamy Ci

My przedstawiamy Ci informacje zgodne z badaniami naukowymi i standardami WHO, w Polsce zabieg usunięcia macicy na dzień dzisiajeszy jest nielegalny, o ile nie ma do tego wskazań medycznych- czyli zagrożenia życia kobiety. Serdecznie zachęcam Cię do porozmawiania o tym twarzą w twarz z ginekogiem. Myślę, że taka konfrontacja bezpośrednio z lekarzem wiele Ci uzmysłowi i wizyty na forach, gdzie każdy może przedstwić jakąś bzdurę jako prawdę objawioną, nie będą już konieczne. Dodatkowo sama wsponinałaś o tym, że czujesz jakoby temat zawładnął Twoim życiem i nazywasz to obesją. W takiej sytuacji możemy wyłącznie polcecić Ci wizytę u specjalisty- psychologa. 

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Klinika na śłowacji

To właśnie "mój" ginekolog dał mi namiary na klinikę na Słowacji, gdzie dokonują histerektomii na "życzenie". W Estonii robią to nawet nieletnim bez konieczności zgody dorosłych. Mogę załączyć linka z informacją.

Chcę być wreszcie czysta!

Marta Zielińska
Obrazek użytkownika Marta Zielińska
Olunia18,

Olunia18,

obawiam się, że Kasia i ja wyczerpałyśmy już wszystkie nasze możliwości. Jeżeli potrzebujesz konkretnej wiedzy medycznej, konsultuj się z lekarzami. My wykształcenia medycznego nie posiadamy. To przykre, że naszą troskę nazywasz stereotypami, ale nic więcej nie jesteśmy Ci już w stanie powiedzieć.

pozdrawiam,

Marta - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny.

Olunia18
Rozmowa.

Przecież nie chodzi o jakąś receptę, czy konkretną rade. Sama rozmowa o ważnych i ciekawych sprawach ma sens. Wstręt do własnej fizjologi, do intymnych części ciała, nieraz obsesyjny, komplikacje w relacjach między partnerami, czy partnerkami to realne problemy wielu dziewczyn. O niektórych tak trudno pisać, a tu masz - koniec "audiencji"Doceniam Waszą troskę i nie miałam zamiaru nikogo urazić i nie o konkretną radę mi chodzi.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
Olunia18,

Olunia18,

tu nie ma żadnych audeincji. Staramy się wszystkim pomóc na ile możemy. Jeśli bacznie przeglądałaś forum, to pewnie zauważyłaś, że pisze do nas wiele osób, z konkretnymi problemami, proszą o radę. Obecnie są 2, maksymalnie 3 osoby odpowiadające na forum. Analizując tę konwersację, razem z Martą poświęciłyśmy dużo czasu i starałyśmy się zrozumieć Twój problem i znaleźć jakieś rozwiązanie, jednak to nie jest forum na którym będziemy prowadziły dyskusje skoro nie zadajesz nam konkretnych pytań. Jako edukatorki odpowiadamy zgodnie z wiedzą medyczną i prawem obowiązującym w Polsce, nie jako osoby prywatne. Nie dzielimy się swoimi osobistymi poglądami. Piszesz o wstręcie do własnego ciała i jego fizjologii. Poleciłyśmy Ci najlepsze rozwiązanie, które nie przyspoży Ci żadnych szkód, a może pomóc, czyli rozmowę ze specjalistą, być może terapię. Nie jestem w stanie odczytać z Twoich wiadomości jakie masz konkternie oczekiwania, a nasza moc przerobowa jest ograniczona, gdyż działamy w wolnej chwili i na zasadach wolonatriatu. Nie jesteśmy tu po to aby kogoś diagnozować, czy leczyć. Naszym zadaniem jest udzielenie informacji, porady. Ty nie chcesz od nas ani jednego, ani drugiego, jednocześnie negujesz wszystko co Ci napiszemy. Co do Twojej relacji z partnerką, napisałam Ci kilka postów wcześniej parę słów na ten temat, ale się do nich nie odniosłaś. Oczywiście każdy ma swoją definicje zwiąku i miłości, ale są uniwersalne zasady którymi posługują się wszyscy ludzie. Bardzo mało napisałaś o waszej relacji, (więcej o samej chęci usunięcia macicy) więc ciężko mi teraz coś Ci poradzić. Jeśli chciałabyś porozmawiać o tym, serdecznie zapraszam Cię do napisania np. wiadomości prywatnej, jeśli nie chcesz tego robić na forum. 

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Relacje.

Możemy prywatnie ale niekoniecznie, w końcu tu o wiele łatwiej się "otworzyć".Niestety najtrudniej o takich sprawach rozmawiać z "fachowcem" siedząc twarzą w twarz, same to pewnie rozumiecie i dlatego takie powodzenie waszego forum. Moje relacje z "partnerką" (nie lubię tego określenia) są bardzo złożone i nie chciałam Was zanudzać, mogę tylko powiedzieć że jestem nią zafascynowana, jej dystansem do wielu spraw, w taki inteligentny dyskretny sposób. Potrafi jednym słowem więcej przekazać, niż moje całe gadanie. Ma piękne ciało, szczególne proporcje, strasznie podniecające, choć nigdy przedtem takich skłonności u siebie nie podejrzewałam i prawdę powiedziawszy wstydzę się ich trochę teraz.Jest nieprzeciętna i nie tylko ja tak ją widzę, ale w sytuacjach intymnych ogarnia mnie uczucie lekkiego obrzydzenia. Może nie jestem do końca less... Moja bogini, wyidealizowana ma cipkę, niezbyt ładną, coś jej tam wystaje, kapie śluz, a najgorsze że ona mnie postrzega podobnie, podejrzewam że nawet ja bardziej ją odrzucam. Kobiety na wzajem swojej fizyczności nie odbierają tak jak partnerzy męscy, wiem bo o takich problemach wiele lesbijek wspomina. Więc na usunięciu macicy problem by się nie skończył. Zaczęłyśmy interesować się infibulacją, czyli obrzezaniem faraońskim i to w naszym przekonaniu sprawę by mogło załatwić. Tylko pozostaje rozwiązać kwestie techniczne i finansowe. Jest tak klinika na Słowacji, histerektomia kosztuje 550 euro, dochodzi dojazd, hotel. Pytanie czy dokonują infibulacji i jaki to dodatkowy koszt. Infibulacja po arabsku znaczy tahur-czystość, dlatego może mówi się o "wyczyszczeniu dziewczyny" ale jaka to czystość, jeżeli nadal miesiączkują.Na doznania erotyczne brak macicy nie ma wpływu, natomiast po infibulacji są ponoć jeszcze większe. Usuwa się bowiem tylko zewnętrzny fragment łechtaczki, cała większa część zostaje pod wierzchem i staje się jeszcze bardziej wrażliwa na dotyk, na pieszczotę i nie razi swym wyglądem. To jest oczywiście tylko teoria, jedna z wielu, szokująca ale dosyć podniecająca. Pozostaje tylko zwalczyć obawy, zwykły lęk.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
Owszem, rozmowa z

Owszem, rozmowa z psychologiem rzeczywiście jest trudna, lecz bardzo przydatna. My na forum, przez internet, nie jesteśmy w stanie na tyle Cię poznać, co osoba z którą mogłabyś się umówić na sesję i porozmawiać.

Z tego co piszesz, wywnioskowałam (może błędnie), że zanim zaczęłaś mieć kontakty seksualne z  tą dziewczyną, nie wykazywałaś takiego obrzydzenia do własnego ciała. Sam sposób w jaki opisujesz jej i swoje ciało, jest bardzo przykry. Wszyscy rodzimy się z taką samą ilością narządów i każdy jeden z nich, każda jedna najmniejsza komórka ma jakieś zadanie. Wszystko w naszych ciałach jest po coś, jest potrzebne a wręcz zaryzykuję stwierdzenie, że niezbędne do życia. W sytuacjach, gdy jakiś narząd nie jest chory, zaatakowany przez jakiś nowotwór, nie można iść sobie od tak do lekarza i sobie zażyczyć aby nam go wyciął. Poza tym patrząc na sposób w jaki opisujesz w ogóle ciało ludzkie, to wydaje mi się, że wycięcie narządów nic by tutaj nie zmieniło.

Może warto się zastanowić, czy rzeczywiście to jest Twój własny punkt widzenia. Piszesz, że jesteś nią zauroczona, zafascynowana i ją podziwiasz. Nie ma w tym absolutnie nic złego, ale istnieje w takich sytuacjach ryzyko, że jeśli bardzo nam na kimś zależy, naginamy się do tej osoby bardziej, niż byśmy się tego po sobie spodziewali. Jeśli nie mamy wystarczająco ukształtowanego charakteru, postrzegania siebie jako autonomicznej jednostki, która ma swoje zdanie, swoje przekonania, swoje zasady i granice, to może zdarzyć się tak, że chcąc być jak najbliżej drugiego człowieka gubimy w tym trochę siebie i robimy wszystko żeby nie stracić tej osoby. W związku nie trzeba się dla niczego i nikogo poświęcać, trzeba żyć samemu ze sobą w zgodzie. Można rozmawiać, polemizować, przekonywać się, ale tutaj chodzi o wasze zdrowie. Mam wrażenie, że nie czujesz się w pełni zaakceptowana przez dziewczynę o której piszesz. Gdyby nie ta sytuacja z miesiączką podczas seksu, to czy wtedy też byś myślała o usunięciu sobie narządów? Czy to był Twój pomysł? Czy tej dziewczyny? Czy nie jest tak, że nie chcąc jej stracić jesteś gotowa się sama okaleczyć?

Mam wrażenie, że jednak bardzo mało wiesz na temat infibulacji czy jak wolisz obrzezania. To nie jest żaden zabieg i nikt w krajach UE go nie wykona w ramach świadczeń medycznych. Jest to okaleczenie, za które "lekarz" trafiłby do więzienia. ONZ już kilka lat temu wyraziło sprzeciw przeciw takim praktykom.

 

Obrzezanie, to przemoc i gwałt na ciałach kobiet, które zostały temu poddane. Obrzezanie polega rzeczywiście na tym co opisałaś, jest to wycięcie łechtaczki- czyli jedynego organu który jest tylko po to, aby sprawiać nam, kobietom przyjemność. ale nie ma nic wspólnego z czystością jako zastopowaniem miesiączki. Tutaj chodzi o "czystość" w znaczeniu czystości przedślubnej. W niektórych kulturach na świecie, zwłaszcza w krajach afrykańskich, Ameryce Południowej czy Azji Południowo-Wschodniej panuje swoisty kult dziewictwa. Kobieta która nie jest dziewicą nie ma możliwości wyjścia za mąż. Z racji tego iż są to państwa bardzo biedne, małżeństwa nie są z miłości tylko organizuje się je w ramach transakcji. Wymienia się dziewczynkę za jakieś dobra, np. pieniądze, zwierzęta. "W trosce" o to aby dziewczyna była "wartościowa" przeprowadza się na bardzo małych dzieciach płci damskiej obrzezanie. Często w makabrycznych warunkach, bez żadnego znieczulenia, tępymi i brudnymi przyborami (bardzo często żyletką) wycina się wszystko co się da i zaszywa, tak aby dziewczyna w późniejszych latach nie mogła uprawiać seksu. Zszywa się otwartą ranę, (bardzo często powoduje to zakażenia, infekcję i w konsekwencji śmierć) i zostawia bardzo malutki otwór na cewkę moczową i miesiączkę. Kobiety które przeżyły obrzezanie pozbawione są jakiejkolwiek przyjemności z seksu. Aby stosunek mógł się w ogóle odbyć mąż musi tę ranę na nowo otworzyć, rozcina ją wtedy i wkłada członek. Właśnie w taki sposób "dba" się o to aby kobiety były dziewicami do ślubu. Po czymś takim kobiety całe życie funkcjonują w bólu, każde oddawanie moczu, każda miesiączka to piekło. Tutaj wstawię Ci fragment, ale skoro tak się tematem interesujesz to pewnie już go czytałaś:

W przeciwieństwie do obrzezania mężczyzn, obrzezanie kobiet jest uznawane przez wiele środowisk i organizacji za pogwałcenie praw człowieka – jest bardziej drastyczne, a w niektórych kulturach jest nawet wręcz specjalnie aktem mającym sprawić ból, co ma dawać dodatkowy efekt "oczyszczający". Jednak nawet bardziej cywilizowane akty obrzezania kobiet, jak odcięcie ostrym narzędziem łechtaczki przez specjalistę, budzi protesty wielu osób na całym świecie jako akt nieuzasadnionego niczym okaleczenia człowieka z istotnej części jego ciała, wpływającej na jego funkcje seksualne. Stanowi to kulturowo akt uprzedmiotowienia kobiety w stosunku do mężczyzny, którego celem ma być obniżenie jej libido.

Organizacje zajmujące się prawami człowieka uważają praktykę obrzezania kobiet za niedozwolone formy modyfikacji fizycznej integralności osoby, tym bardziej, że są one często wykonywane na zbyt młodych i bezbronnych kobietach, które nie są w stanie wyrażać na nie świadomej zgody.

Obrzezanie jest nielegalne w większości krajów świata.

Zachęcam Cię to wizyty u psychologa, obejrzenia zdjęć obrzezanych kobiet (warto żebyś wiedziała, czy wizualnie Ci to odpowiada, skoro chciałabyś sama tego doświadczyć i tak wyglądać), zapoznania się z filmem i przeczytania książki Kwiat Pustyni, które opowiadają historię Waris Dirie, kobiety która została obrzezana jako dziecko, a jako dorosła kobieta występowała przed ONZ naświetlając problem i prosiła o interwencje. Stworzyła nawet fundację, która pomaga dziewczynkom po obrzezaniu i prowadzi edukację wśród społeczności, aby proceder ten powstrzymać.

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Infibulacja.

Na temat infibulacji naczytałyśmy się nie mniej niż Ty i o tym że w buszu stara szamanka robi to zardzewiałą żyletką, lub kawałkiem blachy z konserwy też. Infibulację praktykuje się od kilku tysięcy lat, więc rodzą się pytania, czym oni to robili jak jeszcze nie było żyletek. Mowa jest o niedobrych mężczyznach, ale to przecież matki ten zwyczaj podtrzymują. Zgadzam się, że robienie tego dzieciom jest niedopuszczalne, ale my jesteśmy dorosłe "krówska" i chcemy się temu poddać dobrowolnie, jak większość dziewcząt w islamie, ale w chrześcijaństwie również. Warto byście temat zgłębiły staranniej, bo to co piszesz, to stereotypy i nie warto ich powtarzać. Czym różni się infibulacja od np. wagino-plastyki?Uczoną nazwą?Zresztą to tylko zewnętrzny zabieg, a my zaczęłyśmy temat od czegoś poważniejszego. W przeludnionym świecie, gdzie większa część ludności głoduje, każda inicjatywa, moda lub idea powstrzymująca ten trend powinna być popierana, a przynajmniej nie krytykowana. Czy nie lepiej wyczyścić się za młodu, realizując swoje życiowe cele, robiąc karierę niż wplątać się w niechcianą ciąże, w aborcję, lub jak często ostatnio bywa - w zbrodnie? To co nas interesuje, to już początek być może światowego trendu, odkąd nowe technologie w medycynie pozwalają by takie zabiegi były łatwe i dostępne. Może jeszcze nie w Polsce, ale pisanie że żaden lekarz się nie podejmie, że to przestępstwo, zbrodnia prawie jest przesadą, na Słowacji o nic nie pytają, a jak już wcześniej wspomniałam w Estonii jest to legalne nawet w stosunku do nieletnich dziewcząt, bez wymaganej zgody dorosłych. Wreszcie co do odczuć erotycznych po infibulacji. Sprowadzanie wszystkiego do łechtaczki to też lekkie uproszczenie. Wiesz przecież ile stref czułych na pieszczoty my kobiety posiadamy. Zresztą po infibulacji większa część łechtaczki pozostaje w głębi i staje się ona jeszcze bardziej wrażliwa na pieszczotę, na dotyk bo usuwa się niewielki zewnętrzny fragment.Jest taki elitarny klub młodych, pięknych lesbijek na Florydzie, które są aktorkami, modelkami, sportsmenkami - a warunkiem przystąpienia do niego jest własnie zgoda na "wyczyszczenie" i skutecznie swój "ruch" propagują, w imię zasady -rozkosz bez konsekwencji. Uczeni już dawno stwierdzili,że graniczną ilością populacji, przy której świat się jeszcze regeneruje jest 6 miliardów, nas obecnie jest już siedem!!! Więc nie dramatyzujmy. Polska przeżywa obecnie demograficzny niż, ale to jest problem lokalny i przejściowy, podyktowany raczej złą polityką emerytalną. A na stan populacji już w starożytności starano się mieć wpływ, w różny sposób, czasem nawet zbrodniczy, ale czy to się nie dzieje obecnie? Noworodki płci żeńskiej są i dzisiaj mordowane, więc nie lepiej propagować sterylizację, oczywiście dobrowolną, świadomą i akceptowaną, a nie potępiać i piętnować, bo to jest właśnie "ciemnogród". Nie chcę nikogo urazić ale jeżeli któraś tak się poczuła serdecznie i szczerze przepraszam. Jestem być może jeszcze młoda (choć tak nie uważam) ale nie naiwna i w rewelacje w internecie nie wierzę bezkrytycznie. Warto każdy temat, który nas naprawdę interesuje - zgłębiać starannie. Pozdrawiam.

Chcę być wreszcie czysta!

Kasia Banasiak
Obrazek użytkownika Kasia Banasiak
Nikt się tu nie czuje urażony

Nikt się tu nie czuje urażony, więc nie wiem czemu ciągle za coś przepraszasz. Jesteśmy tu dla osób, które mają jakiś problem, bądź potrzebują jakiejś rady. Wydaje mi się, że nie potrzebujesz nas edukatorek do niczego, gdyż masz wyrobioną opinię i nie interesuje Cię tak naprawdę to, co piszemy. Odbierasz każdą naszą odpowiedź jako atak i starasz się go odeprzeć, a nie taka nasza rola. Ja nie będę się upierała ani na siłę starała się, Cię uświadomić. Nie ma sensu dłużej prowadzić tej dyskusji, jest ona bezcelowa. Jesteś dorosła, sama za siebie odpowiadasz, najwidoczniej decyzję już podjęłaś, więc moja rola się skończyła.

Kasia - edukatorka seksualna grupy Ponton

Porada wolontariuszy Pontonu nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Edukatorzy Pontonu nie mają wykształcenia medycznego, a ich porady mają jedynie charakter informacyjny

Olunia18
Koniec poszukiwań!

Tak-masz rację, ponieważ nie znalazłam jednoznacznego i wiążącego argumentu przeciw, podjęłam więc decyzję "za". Poddam się tym wszystkim zabiegom, moja Luba również, bo już nie ma na co dalej zwlekać i będę wreszcie "czysta", choć moje obawy nie znikły. Jeżeli będziecie zainteresowane, zdam relację jak się czuje po wyczyszczeniu. Nie nastąpi to szybko, bo na same zabiegi trzeba trochę poczekać, a później musimy się wygoić. Jedziemy jednak na Słowację, mimo że na Ukrainie jest taniej, najdrożej jest w Estonii. Ponad tysiąc euro sama histerektomia. Pozdrawiam gorąco - Ola.

Chcę być wreszcie czysta!

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

JAK UZYSKAĆ POMOC OD EDUKATOREK/-ÓW PONTONU?

NAJNOWSZE TEMATY NA FORUM

Nasi grantodawcy

X