“Człowiek rodzi się istotą seksualną”. “O seksualności należy zacząć rozmawiać z dzieckiem jak najwcześniej”. “Nasze nastawienie do seksualności może wpływać na przyszłe postawy naszego dziecka względem ciała, seksu i jej/jego roli w związku”. Brzmi poważnie? Chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej, ale myślisz “łatwo powiedzieć, trudniej zrobić”? 

Rozmowy na “te tematy” w domu rodzinnym

Niestety, niewiele z nas miało to szczęście, aby rozmawiać na “te tematy” z rodzicami/opiekunami… w jakikolwiek sposób. W domu rodzinnym całkowite przemilczenie spraw związanych z ciałem, dojrzewaniem, związkami, miłością i seksem nie jest wcale taką rzadkością. Inną opcją jest pełna zażenowania i niezdrowego napięcia pogadanka, z której wynika tyle, że “…uważaj na chłopaków, bo… chodzi im o jedno i… nie róbcie niczego, bo zajdziesz w ciążę i zniszczysz sobie życie”. Pierwsza miesiączka, która może być gigantyczną zmianą w życiu dziewczynki, często nie jest dostatecznie wyjaśniona przez mamę, a sprowadzana do krwawienia przez personel medyczny. Nic więc dziwnego, że po takim “przygotowaniu” nie potrafimy rozmawiać na te tematy ze swoimi własnymi dziećmi. Rodzice często nie wiedzą jak się do tego zabrać, aby rozmowa nie była wymuszona, sztuczna, drętwa. Z drugiej strony wiedzą, że nie powinni zaniedbać tej kwestii, jeśli chcą wychować osoby pewne swojej wartości i świadome tego, jak dbać o siebie i swoje bezpieczeństwo. 

Dlatego bardzo cieszy to, że na polskim rynku możemy już znaleźć książkę, która może okazać się pomocna w tej kwestii. Może być przyczynkiem do rozmowy, opowieści, do dalszego zadawania pytań.

Delikatność i bogactwo metafor

“Skarb Lilith, Opowieść o seksualności, rozkoszy i cyklu menstruacyjnym” jest książeczką niezwykłą. Z jej opisu dowiemy się, że jest odpowiednia dla dzieci w każdym wieku (chociaż jestem przekonana, że zapoznanie się z nią może przynieść wiele korzyści także dorosłym). Jeśli spodziewasz, że w środku Twoje dziecko znajdzie schematycznie przedstawione ludzkie genitalia i instrukcję masturbacji dla 4-latków ( 😉 ), to muszę od razu wyciągnąć Cię z błędu. 

“Skarb Lilith” urzeka swoją delikatnością i bogactwem metafor. Nawet jeśli Twoje dziecko nie jest w wieku pozwalającym na zrozumienie ich, wciąż otrzyma wiadomość: Twoje ciało jest dobre, piękne i nigdy nie powinnaś się go wstydzić. Masz prawo czuć się w nim dobrze, bezpiecznie. Twoja córka dowie się, że ma prawo decydować o swoim ciele i zawsze może odmówić kontaktu, na który nie ma ochoty. Dla starszych dziewczynek zobrazowany został cykl menstruacyjny i zmiany, które dokonują się w ciele w czasie dojrzewania. Autorka zwróciła szczególną uwagę na cykliczność, która ma duży wpływ na samopoczucie i poziom energii kobiety przez większą część jej życia. Chce powiedzieć wszystkim dziewczynkom, dziewczynom i kobietom, że zaakceptowanie faktu cykliczności, słuchanie swojego ciała, swoich potrzeb i zrozumienie, że nie jesteśmy w stanie działać zawsze na najwyższych obrotach, może znacząco podnieść jakość ich życia. 

Podpowiedzi dla rodziców

“Skarb Lilith” podzielony jest na dwie części: jedna opowiada historię Lilith, dziewczynki, którą babcia prowadzi przez drogę od dojrzewania do dorosłości; opatrzona jest wieloma kolorowymi rysunkami, które uatrakcyjnią odbiór dzieciom. Druga skierowana jest do rodziców/opiekunów. To podpowiedź (nie instrukcja), jak opowiadać/czytać przedstawioną historię – przygotowana przez psycholożkę z doświadczeniem w rozmowach o seksualności. Przeczytaj ją, aby poczuć się pewniej. Autorka dodała też ćwiczenia, które pozwalają przyjrzeć się swojej własnej seksualności i nastawieniu do ciała, przyjemności, fizjologii.

Jeśli chcesz przekazać córce/dziewczynce:
– ideę sisterhoodu, tego, że może polegać na otaczających ją kobietach i czerpać z ich doświadczenia,
– że jej seksualność to jej skarb, który warto pielęgnować,
– że jej ciało jest piękne, czyste i niewinne, niezależnie od tego, co usłyszy w mediach czy od innych ludzi,
– jeśli chcesz budować z nią kobiecą więź…

…sięgnij po “Skarb Lilith” i przypomnij sobie, jak cudownie jest być kobietą.

Tytuł oryginału: El tesoro de Lilith
Autorka: Carla Trepat Casanovas
https://wspieram.to/skarblilith

Autorka: Magdalena Woźna

Oskary zostały rozdane i nikt nie ma już wątpliwości, co o Moonlight sądzi Akademia. Często spotykam się z komentarzami widzów, którzy twierdzą, że film ten zdobył statuetkę w Hollywood, ponieważ porusza tematy idealnie wpasowujące się w gusta amerykańskiego jury.

Banalna historia?

Mamy tu przecież Afroamerykanina, geja, chłopaka z tak zwanej „złej dzielnicy” oraz ofiarę przemocy domowej i handlu narkotykami. Żeby było jeszcze lepiej, wszystkie te role ucieleśnia jeden bohater. Rzec by można – banał. Napisany, by szokować, wzruszać i zgarniać szereg nagród – czyli to, co za wielką wodą lubią najbardziej. Nie wiem, czy osoby wygłaszające takie opinie o Moonlight, w ogóle film ten widziały. Śmiem sądzić, że nie. Ja mam wręcz odwrotną opinię na temat tego obrazu – uważam, że historia ta jest wyjątkowa właśnie dlatego, że została pokazana bez tak często zarzucanej jej pretensjonalności.

Kino przez wiele lat nie pokazywało nam takich postaci jak Chiron, protagonista Moonlight. Zwykle podobnych mu bohaterów oglądaliśmy na wielkim ekranie z perspektywy białych i heteroseksualnych przedstawicieli klasy średniej lub wyższej. Niemajętni Afroamerykanie byli ich służącymi, niańkami ich dzieci, a nader często sprawcami przestępstw i mówiąc najogólniej – różnorakich kłopotów. Podążając za okiem kamery patrzyliśmy na nich z góry. Jeśli nie karcąco, to przynajmniej z lekkim pobłażaniem. A jak przedstawiane są osoby niewpisujące się w heteronormatywne normy, na przykład geje, którym przytrafiło się być Chironowi? W wielu filmach i książkach powielane są stereotypy, w których gej jest dziwakiem niedostosowanym do panujących norm lub też rozpustnikiem żyjącym z HIV – kimś więc, kogo należy się bać. Często obserwujemy ich też w roli zabawnych, radosnych i kolorowych imprezowiczów, przyjaciół kobiet z wielkich miast. W takim wypadku są więc kimś uroczym i pozytywnym, ale czy obrazy te traktują ich poważnie?

Miłość i akceptacja

Mniejszości zbyt często pokazywane są jako dodatek do życia większości, ciekawe kurioza urozmaicające akcję filmu. W Moonlight sytuacja ta zostaje odwrócona. O ile nie zgodzę się z opinią, że jest to homoseksualny manifest (bo i takie pojawiają się komentarze), o tyle zdecydowanie uważam, że film ten manifestem nazwać można. Dlaczego? Ponieważ pokazuje prawdziwe emocje prawdziwych ludzi. Takich, którym zbyt często przemysł filmowy odbierał podmiotowość i prawo głosu. Opowiada historię trudnego dorastania, nie oceniając i nie stawiając sądów. Pokazuje bez zbędnej pompatyczności, że pomimo wielu różnic wszyscy tak naprawdę potrzebujemy tego samego – akceptacji i miłości.

Człowiek, a nie etykietki

Moonlight porusza tematykę genderową, ale w najlepszy z możliwych sposobów – przezroczyście. Reżyser nie podkreśla na każdym kroku ‘oglądacie geja!’. Pokazuje Chirona jak niezwykłego-zwykłego bohatera. Nie robi z jego homoseksualizmu show. Zaciekawia nas jego historią, nie orientacją. Przede wszystkim – pokazuje nam człowieka, a nie etykietki. W przeciwieństwie do twórców filmu nie umiem zgrabnie uniknąć patosu i muszę szarpnąć się na duże słowa. Bardzo cieszę się z Oskara dla Moonlight, bo oznacza on, że zaczynamy w końcu na większą skalę dostrzegać, że uczucia i emocje nie mają koloru, klasy ani orientacji. Skala ich barwy jest niezwykle szeroka, ale wszyscy mamy takie same prawa do ich doświadczania i opowiadania o nich. Więc tak, jest to manifest, ale nie gejowski, a humanistyczny.

Tytuł oryginału: Moonlight
Reżyseria: Barry Jenkins
Czas trwania: 111 minut
Premiera w Polsce: 2.09.2016

Autorka: Magda Falińska

Czy seks oralny jest bezpieczny? Czy HIV można zakazić się podczas zabiegu przekłuwania ciała? Odpowiedź można znaleźć w nowej aplikacji „HIV Quiz“.

Grupa Edukatorów Seksualnych przygotowała darmową aplikację mobilną „HIV Quiz“ dzięki, której dowiecie się:

  • jakie są możliwe drogi zakażenia HIV,
  • jakie aktywności seksualne uznawane są za ryzykowne,
  • jakie inne sytuacje mogą prowadzić do zakażenia,
  • w jaki sposób można zapobiec zakażeniu.

Weźcie udział w krótkim quizie i dowiedzcie się, czy warto wykonać test na obceność HIV!

Dzięki mapce, w którą wyposażona jest aplikacja, bez trudu znajdziecie najbliższy punkt konsultacyjno-diagnostyczny (Punkty PKD), gdzie możecie bezpłatnie i anonimowo wykonać test w kierunku HIV. Badanie jest praktycznie bezbolesne, a na wynik zazwyczaj czeka się nie dłużej niż 30 minut.

Aplikacja HIV Quiz jest dostępna do pobrania w sklepie Google Play pod tym linkiem, a także po zeskanowaniu kodu QR.

Projekt jest finansowany z grantu otrzymanego w konkursie Pozytywnie Otwarci, ufundowanego przez Gilead Sciences Poland.